Profil aluminiowy

O profilach aluminiowych, które córka montowała

Moja córka, jak wam kiedyś mówiłam, to całkiem łebska dziewucha. Ostatnio miałam mały remont w moim gabinecie, ale moi fachowcy byli bardziej sympatyczni, niż profesjonalni. Moja córa zaczęła z nimi rozmawiać, na początku chłopaki byli nieco roztargnieni, trochę nie dowierzali, że kobieta z nimi o budowlance rozmawia.

Mąż nauczył córkę montowania profili aluminiowych

Profil aluminiowyA tutaj się okazało, że ma wiele racji. Wzięła kątownik aluminiowy przyłożyła do ściany, drugą ręką sięgnęła po poziomice i kazała Mirkowi ołówkiem nakreślić linię. Ten, na tle cichych drwin swoich kolegów, podszedł do niej i wykonał polecenie. Wzięła drugi kątownik aluminiowy i przy pomocy wkrętaki przytwierdziła go do ściany. Chłopcy osłupieli, a ja patrząc na to z drugiego pomieszczenia tylko się uśmiechałam radośnie. Moja duma, ta córeczka. Majster Henryk podał jej tani profil z aluminium i spytał się czy wie co się z tym robi. Wzięła go do ręki, i stwierdziła, że takie profile aluminiowe to montowała z tatą, jak miała dwanaście lat. Faktycznie, pamiętam, jak mój Witek, uczył ją łączenia, aluminium profile traktowała jako duże klocki, które się łączy. Oczywiście wówczas nic nie przytwierdzała wkrętarką, ale się bacznie wszystkiemu przyglądała. Faktycznie, wiele się od męża uczyła, a na Witka do tej pory się mówi per pan inżynier i często się do niego przychodzi po porady. Wracając do córki, muszę wam jeszcze powiedzieć, że sama montowała kątownik aluminiowy, aż chłopaki zupełnie zdurnieli. Mocowała go na wszystkim, gdzie jej tylko kazano.

Bawiła się przy tym bardzo dobrze, bo zmysł budowlańca miała po ojcu ewidentnie. Razem z chłopakami mocowała profile aluminiowe na suficie. Majster mi powiedział, że gdyby nie była taka ładna to by ją zatrudnił w firmie, ale będzie chłopaków rozpraszała, a to nie jest dobre.

O autorze: Piotr